4 miesiące temu
Drodzy rodzice, uważajcie na Legia Basket Schools
Na początku projekt wyglądał naprawdę obiecująco – profesjonalne hasła, ciekawa oferta, kilku świetnych trenerów, którzy potrafili zarazić dzieci pasją. Niestety, to już tylko wspomnienie.
Po odejściu najlepszych szkoleniowców wszystko posypało się w mgnieniu oka. Treningi stały się byle jakie, dzieci coraz częściej wracają bez uśmiechu, a entuzjazm, który kiedyś bił z sali, kompletnie zgasł. Atmosfera, zamiast wspierać i motywować, zrobiła się chłodna i wręcz zniechęcająca.
Organizacja? Chaos. Zarządzanie? Fatalne. A ceny? Wysokie – zupełnie nieadekwatne do jakości tego, co oferują. Niestety wygląda to tak, jakby liczyła się tylko kasa, a nie dobro i rozwój naszych dzieci.
To smutne, ale Legia Basket Schools nie jest już miejscem, w którym można być spokojnym, że dziecko naprawdę pokocha sport. Zamiast budować pasję i radość – zniechęca i zabiera chęć do gry.
My postanowiliśmy zmienić klub.