Sportowa Warszawa

Sportowa Warszawa

PIŁKA KOSZYKOWA. 22 kwietnia. Koszykarki Polonii awansowały do I ligi.

Powiększ Zwykły Pomniejsz
opublikowano: wtorek, 24 kwiecień, 2018 - 12:30, kprzygoda

"Koszykarki Polonii awansowały do I ligi. W hali lał się szampan, a kapitan niesiono na rękach" - krzyczał tytuł w ogólnopolskim dzienniku. Turniej Finałowy o awans do 1. Ligi Kobiet rozegrano w Ośrodku Polonia.

Kapitan drużyny koszykarek ucina siatkę kosza w hali przy ul.Konwiktorskiej 6. fot. Żródło: www.poloniawarszawa.com

"Koszykarki Polonii awansowały do I ligi. W hali lał się szampan, a kapitan niesiono na rękach" - krzyczał tytuł w ogólnopolskim dzienniku. SKK Polonia Warszawa wygraną 62:58 z zespołem Enea AZS Poznań i zapewniła sobie awans do 1. Ligi Kobiet. Razem z warszawiankami promocję do zaplecza Basket Ligi Kobiet zapewnia sobie JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec.

Zawodniczką turnieju na bazie statystyki EVAL zostaje wytypowana stołeczna koszykarka Ania Kuncewicz. Turniej Finałowy o awans do 1. Ligi Kobiet rozegrano w weekend w Ośrodku Polonia Stołecznego Centrum Sportu AKTYWNA WARSZAWA.

"Bójcie się, damy! Do I ligi wracamy!" - mogły w końcu zaśpiewać koszykarki Polonii. Ich awans to największy sukces warszawskiej koszykówki w sezonie. Takiego ścisku, jaki panował w niedzielę w skromnej salce przy Konwiktorskiej, nie było tu już dawno. Na trybunach 250 osób, fani wisieli na barierkach. Nic dziwnego. Koszykarki Polonii grały najważniejszy mecz w sezonie. Ich rywalkami był AZS Poznań. Stawką – upragniony awans do I ligi. Mecz był nerwowy, prowadzenie zmieniało się co chwilę. Ale w ostatniej minucie to jednak polonistki były lepsze – rzuciły dwa kosze więcej i utrzymały skromną przewagę do końca.

Najpiękniejszy dzień w życiu. Później była już tylko radość i taniec. W hali lał się szampan, a kapitan Iwona Gawryszewska, niesiona na rękach koleżanek, zgodnie z tradycją odcięła z kosza siatkę. Pracują, studiują, wychowują dzieci i grają w kosza. Wyjątkowa drużyna koszykarek gra o awans. „To jest najpiękniejszy dzień w naszym życiu” – mówiły koszykarki dzień po awansie. Do I ligi próbowały się dostać od trzech lat, kiedy nieszczęśliwie z niej spadły.
 
Przed sezonem misję budowy drużyny na awans otrzymał trener Maciej Szelągowski. Zaprosił najzdolniejsze młode zawodniczki z Warszawy, jak Izabela Błajda i Justyna Kowalska, a także wzmocnił je doświadczonymi: Zuzanną Wrzesień czy Anną Kuncewicz-Dąbek.

– W międzyczasie dostawaliśmy propozycje skorzystania z zaproszenia do I ligi. To koszt ok. 6 tys. zł, a więc żadne pieniądze, biorąc pod uwagę, że rozegranie sezonu w II lidze bez gwarancji awansu to grubo ponad 100 tys. zł. Ale powiedzieliśmy sobie, że nie ma drogi na skróty i awans możemy ugrać tylko na boisku. Całe szczęście się udało – mówi Marcin Połeć, dyrektor marketingu SKK Polonia Warszawa.

- Przed finałami uważałam, że odkąd gram w Polonii to nie było jeszcze tak zgranej drużyny i to, że każda może na sobie polegać na boisku, wprowadzi nas do pierwszej ligi - mówi Izabela Błajda. - każda dziewczyna z drużyny dołożyła do tego swoją cegiełkę. To był klucz do sukcesu - dodaje.

Fani utrzymują Polonię

To największy sukces stołecznej koszykówki w tym sezonie: legioniści zajęli przedostatnie miejsce w Energa Basket Lidze (dzięki przepisom utrzymali się w niej), a do II ligi spadli zawodnicy KK. Najlepiej w tym gronie wypadły więc polonistki. – Dziś odpoczywamy, ale od jutra szykujemy klub do nowego wyzwania – mówi Łukasz Tusiński z rady nadzorczej klubu. Władze muszą nie tylko zbudować skład zespołu, ale i znaleźć dla niego pieniądze.

Polonia utrzymuje się z paru źródeł. Najpoważniejszym są fani – to kibice zrzucają się na stroje dla zawodniczek czy opłatę hali. Od tego roku Czarne Koszule wspierają także Miejskie Zakłady Autobusowe.

– Najwyżej zrezygnujemy ze snu, ale z koszykówki nigdy – mówiła w zeszłym sezonie „Stołecznej” Iwona Gawryszewska, na co dzień pracująca w Narodowym Instytucie Leków. Sen się w końcu spełnił.

Sezon rozpocznie się na przełomie września i października.

Źródło: www.poloniawrszawa.com