Sportowa Warszawa

Sportowa Warszawa

Mecz I Ligi Rugby: AZS-AWF Warszawa – Klub Rugby Miedziowi Lubin

Powiększ Zwykły Pomniejsz
opublikowano: poniedziałek, 7 październik, 2019 - 10:03, aholownia

Mecz AZS-AWF Warszawa – Klub Rugby Miedziowi Lubin fot. Mecz AZS-AWF Warszawa – Klub Rugby Miedziowi Lubin

Mecz I Ligi Rugby: AZS-AWF Warszawa – Klub Rugby Miedziowi Lubin

Twierdza przy Marymonckiej pozostaje niezdobyta: AZS AWF wygrywa z bonusem z beniaminkiem z Lubina 46-0.

Miedziowi Lubin bardzo dobrze rozpoczęli sezon: w pierwszej kolejce wywieźli z Jarocina obronny bonus, a w drugiej pokonali u siebie będąca w gazie Watahę. Po nerwowym początku dość szybko okazało się jednak, że warszawski teren nie będzie łatwy dla przyjezdnych. Worek z punktami dla warszawiaków otworzył grający w drugiej linii Arkadiusz Gmitrzuk, kładąc piłkę na polu przeciwnika po serii wejść młynem. Następnie na polu gości zameldował się grający jak natchniony Piotr Majkowski. Jeszcze przed końcem pierwszej polowy po bliźniaczych akcjach wyrwę w linii obrony Lubinian znaleźli zawodnicy ataku. W obydwu przyłożenie zdobył Karol Romański.

W drugiej połowie Akademicy nadal dominowali w obu formacjach. Praca młyna przełożyła się na efektowne akcje ataku, który coraz łatwiej penetrował zmęczona obronę przyjezdnych. Bardzo ładnym podkopem na pole punktowe popisał się Patryk Steindl, który na punkty zamienił Piotr Chlebus. Swoją obecność na boisku zaznaczył przykładając punkty łącznik młyna Miłosz Kasiński, którego świetna gra ręką i nogą przyczyniała się do płynności w grze ataku. Wyjątkowej urody były punkty autorstwa Tomasza Cebulskiego, który bezbłędnie wykończył akcję Piotra Pazika i Karola Romańskiego. Przed końcem meczu do protokołu wpisał się ponownie Piotr Chlebus, który wykorzystał błąd łącznika ataku Miedziowych i położył piłkę między słupy. Kopiący podwyższenie Patryk Steindl nie pomylił się i ustalił wynik meczu.

Pod sam koniec meczu Miedziowym udało się zamknąć warszawiaków na ich 20 metrach, ale dzięki heroicznej obronie Akademicy zakończyli z zerem z tylu.

Po meczu trenerzy Marcin Danieluk i Mariusz Lidel chwalili szczególnie grę obronna swoich podopiecznych, wyróżniając świetnie szarżujących Vladislava Pliashkevicha i Michała Rosiaka. Podkreślali również, że wynik jest efektem dobrej frekwencji na treningach.

Już w sobotę AZS AWF będzie gościł u siebie drużynę Legia Rugby. Lokalni rywale Akademików nie wygrali jeszcze w tym sezonie meczu, ale jak wiadomo derby rządzą się własnymi prawami i wszystko może się zdarzyć...

Udział drużyny KS AZS-AWF Warszawa w rozgrywkach ligowych jest współfinansowany ze środków m.st. Warszawy.

 

Nadesłano: Katarzyna Twardowska, Biuro Sportu i Rekreacji

 

Nadesłano: Katarzyna Twardowska, Biuro Sportu i Rekreacji